Extradition to the United States upheld: third-state proceedings do not bar surrender and cumulative sentence risk unsubstantiated
Sygn. akt II AKz 267/23
POSTANOWIENIE
Dnia 5 kwietnia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: Sędzia SA I. S. Protokolant: star. sekr. sąd. A. P. przy udziale Prokuratora G. M.-T. po rozpoznaniu w sprawie D. Y. ściganego na podstawie wniosku władz Stanów Zjednoczonych Ameryki zażalenia obrońców na postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 27 lutego 2023 r., sygn. V Kop 97/22, w przedmiocie prawnej dopuszczalności przekazania ściganego, na podstawie art. 437 § 1 k.p.k., art. 98 § 2 k.p.k.
postanawia:
utrzymać zaskarżone postanowienie w mocy;
odroczyć sporządzenie uzasadnienia postanowienia na czas do 7 dni.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie stwierdził prawną dopuszczalność wydania ściganego D. Y. amerykańskim organom wymiaru sprawiedliwości na podstawie wniosku władz amerykańskich o ekstradycję – celem przeprowadzenia postępowania karnego w zakresie objętym tym wnioskiem.
Na powyższe postanowienie zażalenie złożyli obrońcy ściganego.
Adw. T. P. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 9 ust. 3 lit. c załącznika do Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki dotyczącej stosowania Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji, sporządzonej dnia 10 lipca 1996 r., art. 13 załącznika do Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki dotyczącej stosowania Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji, sporządzonej dnia 10 lipca 1996 r., art. 604 pkt 4 k.p.k., art. 604 § 1 pkt 7 k.p.k. w zw. z art. 55 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., art. 202 § 2 k.p.k. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie prawnej niedopuszczalności przekazania D. Y. amerykańskim organom wymiaru sprawiedliwości; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Adw. U. B. zarzuciła naruszenie art. 9 ust. 3 lit. a i b w zw. z art. 13 Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji, art. 604 § 1 pkt 5 i 7 k.p.k. w zw. z art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 9 lit. c załącznika do Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki dotyczącej stosowania Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji, sporządzonej dnia 10 lipca 1996 r. Skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez stwierdzenie, że wydanie ściganego jest niedopuszczalne, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Adw. A. S. zarzuciła obrazę przepisów postępowania, tj. art. 604 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 5 § 1 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 174 k.p.k., art. 9 ust. 3 lit. c załącznika do Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki dotyczącej stosowania Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji sporządzonej dnia 10 lipca 1996 r., art. 604 § 1 pkt 7 k.p.k. Skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i ustalenie, że wydanie D. Y. jest niedopuszczalne, oraz uchylenie stosowania wobec ściganego tymczasowego aresztowania; względnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Zażalenia nie zasługują na uwzględnienie.
Wbrew wywodom autorów środków odwoławczych, Sąd Okręgowy w oparciu o prawidłowe podstawy faktyczne i bez obrazy wskazanych w zażaleniach przepisów postępowania, przepisów Konstytucji RP oraz prawa międzynarodowego – trafnie stwierdził prawną dopuszczalność wydania ściganego stronie amerykańskiej w zakresie objętym przedmiotowym wnioskiem, słusznie przy tym podnosząc brak przeszkód ekstradycyjnych, czyniących wydanie ściganego D. Y. niedopuszczalnym bądź nieuzasadnionym, które szczegółowo i obiektywnie przeanalizował przez pryzmat realiów tej konkretnej sprawy oraz sytuacji ściganego.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że celem postępowania ekstradycyjnego jest jedynie rozstrzygnięcie jego prawnej dopuszczalności. Z analizy jego ustawowego modelu wynika, że rola sądu w jego przeprowadzeniu sprowadza się w istocie do skontrolowania, czy zachodzą przeszkody prawne czyniące niedopuszczalnym uwzględnienie wniosku państwa obcego o wydanie osoby. Chodzi o przeszkodę kategoryczną, z którą ustawa wiąże bezwzględny zakaz wydania, przy czym jeżeli Polska jest stroną umowy o ekstradycji z państwem obcym, to negatywne przesłanki wydania muszą wynikać z treści tej umowy, a przepisy Kodeksu postępowania karnego zamieszczone w jego rozdziale 65 mają tylko wtedy zastosowanie, jeżeli umowa międzynarodowa nie stanowi inaczej. O tym wprost stanowi art. 615 § 1 k.p.k. W tym stanie sprawy to przepisy Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji z dnia 10 lipca 1996 r. w zw. z art. 3 ust. 2 i art. 4 Porozumienia o ekstradycji między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki z dnia 25 czerwca 2003 r. winny być podstawą prawną postępowania ekstradycyjnego pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
Tym samym sygnalizowany przez skarżących fakt przeprowadzenia w Ukrainie postępowania w zakresie czynów tożsamych z zarzucanymi przez stronę amerykańską wobec ściganego i jego umorzenie nie ma wpływu na ocenę dopuszczalności prawnej przekazania D. Y. Przywołać tu należy brzmienie art. 7 Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji z dnia 10 lipca 1996 r., który wskazuje, że wydanie nie nastąpi jedynie w sytuacji, jeżeli osoba ścigana została prawomocnie skazana lub uniewinniona w państwie wezwanym za przestępstwo, z powodu którego wnosi się o wydanie (ust. 1). Stanowisko skarżących, niepoparte zresztą jakąkolwiek dokumentacją, nie może wpłynąć na decyzję Sądu Okręgowego wobec jasnych i klarownych zapisów porozumienia pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
Wskazać również należy, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego dołączone do przedmiotowego wniosku o ekstradycję informacje w sposób dostateczny spełniają wymagania przewidziane w art. 9 pkt 3c Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji. W aktualnie toczącym się postępowaniu ekstradycyjnym nie ma bowiem żadnych obiektywnych podstaw do kwestionowania opisów dowodów przedstawionych w obszernym oświadczeniu pracownika amerykańskich organów ścigania – M. K. (specjalnego agenta FBI). Obrońcy pomijają, że stanowisko ww. znajduje również potwierdzenie w oświadczeniu złożonym przez J. M. (asystenta specjalnego prokuratora federalnego). Podkreślenia wymaga, że oświadczenia te (k. 113-128, 171-186, 212-238, 554-556, 561-569, 570-576) zostały złożone pod przysięgą przed sędzią federalnym, co wzmacnia walor autentyczności przedstawionych w nich faktów, które wskazują, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że ścigany D. Y. dopuścił się popełnienia zarzucanych mu czynów. Nadto wskazać należy, iż na faktach przedstawionych w oświadczeniu przez agenta specjalnego FBI M. K., Federalny Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych wydał wobec ściganego akt oskarżenia (k. 189-201). W konsekwencji powyższego Federalny Sąd Okręgowy wystosował przeciwko ściganemu nakaz aresztowania (k. 203-204).
Zaakcentować należy, iż art. 9 pkt 3c umowy o ekstradycji wymaga, aby przedstawione informacje uzasadniały postawienie osoby w stan oskarżenia, gdyby przestępstwo było popełnione w państwie wezwanym. Samo zaś pojęcie dowodu jako źródła informacji o faktach może być rozumiane szeroko, a w postępowaniu ekstradycyjnym w jego zakres zaliczyć należy również wypowiedzi osób, które miały bezpośrednią z tymi dowodami styczność – i co warto podkreślić – oświadczających pod przysięgą. Z drugiej strony zwrócić należy uwagę, że w postępowaniu ekstradycyjnym nie chodzi o merytoryczną ocenę poszczególnych zgromadzonych w sprawie dowodów, ale jedynie co najwyżej o rozważenie, czy dowody te, w pośrednim zetknięciu się z nimi – bowiem Sąd państwa wezwanego nie przeprowadza ich bezpośrednio – stwarzają stan prawdopodobieństwa wystarczający do uznania prawnej dopuszczalności wydania ściganego. W postępowaniu ekstradycyjnym Sąd nie czyni ustaleń, czy ścigany dopuścił się zarzucanego mu czynu. Nie bada również, czy w sprawie istnieją dowody pozwalające na przypisanie ściganemu odpowiedzialności.
Podkreślić należy, że celem postępowania ekstradycyjnego jest jedynie rozstrzygnięcie jego prawnej dopuszczalności i wystarczające jest do tego uprawdopodobnienie zarzutu popełnienia przestępstwa (zob. m.in. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2007 r., sygn. akt II AKz 746/07). Posiedzenie Sądu w omawianym przedmiocie siłą rzeczy nie może przekształcić się w rozprawę, na której bada się odpowiedzialność karną sprawcy, a w szczególności ocenia stronę podmiotową czynów. Kwestia ta ma być dopiero przedmiotem postępowania właściwych organów wymiaru sprawiedliwości za granicą. Sąd krajowy stwierdza jedynie, czy nie ma przeszkód do przekazania ściganego właśnie w celu przeprowadzenia takiego postępowania przez właściwy organ państwa wzywającego.
Wobec powyższego stanowisko skarżącej adw. A. S., porównującej zajęte stanowisko przez agenta federalnego do notatki policyjnej w polskiej procedurze karnej, jest niezrozumiałe i niedopuszczalne.
Nie jest również rzeczą Sądu rozpoznającego prawną dopuszczalność wydania ściganego dokonywać szczegółowej wykładni przepisów pod kątem ustalenia znamion podmiotowych oraz przedmiotowych zarzucanych ściganemu czynów. W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonany przez państwo wzywające opis inkryminowanych zachowań D. Y. wraz ze wskazaniem konkretnych przepisów prawnych daje podstawę do uznania, iż zarzucane czyny wypełniają znamiona przepisów wskazanych we wniosku.
W sprawie nie naruszono również przepisu art. 604 § 1 pkt 7 k.p.k. Stwierdzić należy, iż powołana przez skarżących w zażaleniach ogólna obawa, że w państwie żądającym wydania może dojść do naruszenia wolności i praw ściganego poprzez wymierzenie ściganemu wieloletniej kary pozbawienia wolności, aktualnie stanowi dowolne ustalenie ze strony obrońców. Przypomnieć należy, że przesłanką niedopuszczalności wydania jest uzasadniona obawa, że w państwie żądającym wydania wobec osoby wydanej może zostać orzeczona lub wykonana kara śmierci, co, uwzględniając zagrożenie ustawowe zarzucanych ściganemu czynów, nie ma miejsca w rozpoznawanej sprawie. Wskazywanie przez adw. T. P. na maksymalny wymiar kary (ponad 200 lat pozbawienia wolności), nawet przy zarzucanych ściganemu kilkunastu czynach i przy uwzględnieniu okoliczności, że może to prowadzić do kumulacji wymiaru kary, w dalszym ciągu nie daje podstaw do uznania, że skazanemu zostanie wymierzona kumulacja maksymalnych kar pozbawienia wolności, jak podnosi obrońca, a tym samym brak jest podstaw do uznania, iż ściganemu może grozić kara sprzeczna z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego zaprezentowane w zaskarżonym postanowieniu. Zasady orzekania kar w Stanach Zjednoczonych Ameryki zostały również przedstawione w stanowisku J. M. (k. 562 i nast.).
Nie znalazło akceptacji Sądu Apelacyjnego również stanowisko obrońcy kwestionujące prawidłowość stwierdzenia tożsamości osoby zatrzymanej na terenie Polski z osobą ściganą przez władze Stanów Zjednoczonych Ameryki. Argumentacja przedstawiona w zażaleniach jest dalece niewystarczająca do przyjęcia tych twierdzeń za pewne i nieuwzględnienia wniosku o ekstradycję D. Y., w sytuacji gdy dokumenty przedstawione przez stronę wnioskującą o wydanie ww. przeczą tej tezie, wskazując bez jakichkolwiek wątpliwości, że to D. Y. jest faktycznie osobą poszukiwaną przez władze amerykańskie. Wskazać należy, iż rosyjski zapis imienia i nazwiska ściganego nie może poddać w wątpliwość tożsamości ściganego, skoro strona amerykańska dokonała jej weryfikacji poprzez dodatkowe dane, w tym datę i miejsce urodzenia, jak również wizerunki ściganego, na co wskazuje w swoim oświadczeniu agent specjalny M. K., obszernie wyjaśniając okoliczności zapisu imienia i nazwiska ściganego (k. 572).
Nadto nadmienić należy, iż Sąd Apelacyjny za całkowicie bezpodstawne uznał zarzut naruszenia art. 202 § 1 k.p.k. W toku całego dotychczasowego postępowania w sprawie nie ujawniły się okoliczności, które wzbudzałyby wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego ściganego i jego poczytalności. Takich też okoliczności nie przedstawili obrońcy.
W związku z powyższym Sąd Apelacyjny, podzielając stanowisko Sądu I instancji, iż wobec ściganego D. Y. nie zostało wykazane, aby zachodziły negatywne przesłanki czyniące ekstradycję prawnie niedopuszczalną, na mocy art. 437 § 1 k.p.k. orzekł jak w postanowieniu, co nie przesądza ani o winie ściganego, ani też o ostatecznym rozstrzygnięciu w przedmiocie wydania ściganego władzom Stanów Zjednoczonych Ameryki.
